“Entre mes mains le bonheur se faufile”, czyli opowieść o podążaniu za szczęściem

Aby książka mogła mnie zainteresować, chociaż w najmniejszym stopniu, musi mieć w sobie trochę tajemnicy. Musi mnie zaintrygować. Muszę mieć świadomość tego, że tylko dotrwanie do jej końca gwarantuje mi poznanie całej prawdy o bohaterze/bohaterce. Kiedy okaże się dodatkowo, że w bohaterze/bohaterce odnajduję swoją bratnią duszę lub swego rodzaju podobieństwo, książka staje się idealna i absolutnie zdobywa moje serce.

I tak stało się w tym przypadku. Kupując książkę Entre mes mains le bonheur se faufile, nie spodziewałam się, że będzie to aż tak wartościowy egzemplarz… Zaintrygował mnie przede wszystkim tytuł: Szczęście przecieka mi pomiędzy palcami *. Mam bowiem wielką słabość do książek poruszających temat szczęścia, może dlatego, że sama nieustannie szukam jego definicji…

*Nie jest to jedyna opcja tłumaczenia, czasownik “se faufiler” ma różne znaczenia (Prześlizgnąć się lub wślizgnąć się) zatem tytuł może mówić o szczęściu, które tracimy, które  “prześlizga się” przez ręce lub o szczęściu, które “wślizguje się” pomiędzy nasze ręce.

 

Tematyka

Główną bohaterką powieści jest 30 letnia kobieta o imieniu Iris, która ma na pozór wszystko. Kochającego męża, liczną rodzinę oraz stałą posadę w banku. Nie osiąga jednak pełni szczęścia, ponieważ w życiu nie robi tego co kocha. Udaje się więc w pościg za swoimi marzeniami, wyjeżdżając do Paryża i próbując swoich sił w zawodzie projektantki. Tam poznaje ludzi, którzy ( w przeciwieństwie do jej męża i rodziny) wierzą w jej możliwości i pomagają w rozwijaniu talentu. Iris szybko przekona się jednak, że wkroczyła w zupełnie inny świat… Jak się w nim odnajdzie? Czy spełni swoje marzenia?

Język

Język nie jest prosty, bo lektura jest w oryginale (nie jest to żadna wersja uproszczona). Po tę książkę powinny zatem sięgnąć osoby znające francuski przynajmniej na poziomie B2. Wielkim plusem tej lektury, jest to, iż zalicza się ona do literatury współczesnej, zatem czytając, można nauczyć się bardzo wielu potocznych wyrażeń, używanych obecnie przez Francuzów w życiu codziennym.

 Bardzo ubolewam nad tym, że książka nie została (jeszcze) przetłumaczona na język polski, ponieważ konsekwencją tego jest fakt, iż  nie jest dostępna dla wszystkich, tylko tych znających język francuski. Mam nadzieję jednak, że wkrótce takie tłumaczeni się pojawi a jeszcze bardziej chciałabym, żeby doczekała się ona swojej ekranizacji, bo jestem bardzo ciekawa, jak tę historię widziałby reżyser.

Autorka:

Agnès Martin-Lugand

Inne książki tej samej autorki:

  • Les gens heureux lisent et boivent du café, 2013 

Przetłumaczona na język polski ! Kliknij TUTAJ

  • La vie est facile, ne t’inquiète pas, 2015

12399291_1035287293160344_1374315388_n

 

Ciekawe słówka znalezione w książce:

  • étrenner la robe – ubrać sukienkę po raz pierwszy
  • prendre de l’embonpoint – nabrać tuszy
  • pianoter sur le téléphone – klikać w klawiaturę, brzdąkać np. na fortepianie
  • ricaner – śmiać się szyderczo, głupio
  • froncer les sourcils – marszczyć brwi
  • le levier de vitesse – dźwignia zmiany biegów
  • les paroles de réconfort  – słowa pocieszenia, otuchy
  • acharné – zawzięty
  • pelotonner – zwinąć się w kłębek
  • être viré – być wylanym z pracy (pot.)
  • la housse – pokrowiec
  • l’esquisse– szkic

 

Przesłanie i wartość książki

Et puis, dans ces moments-là, j’oubliais tout : mon travail à la banque d’un ennui mortel, la routine de ma vie, le délitement de mon couple. Je n’avais plus l’impression de m’éteindre. Au contraire, j’étais vivante ; lorsque je faisais équipe avec ma machine à coudre ou que je dessinais des modèles, je palpitais.

I wtedy ,w tych momentach, zapominałam o wszystkim: o mojej śmiertelnie nudnej pracy w banku, rutynie, rozpadzie mojego związku. Nie miałam już wrażenia, że wygasam. Wręcz przeciwnie – byłam żywa; Kiedy stanowiłam jedność z moją maszyną do szycia lub kiedy szkicowałam, moje serce biło.

Już na samym początku, poprzez te słowa, poczułam swego rodzaju więź z główną bohaterką. W swoim działaniu kieruje się ona przede wszystkim sercem. Bo kiedy w grę wchodzi pasja, ciężko wytłumaczyć nasze działania  racjonalnie. Ludzie, którzy jej nie posiadają, nigdy nie zrozumieją tego uczucia. Tego przeświadczenia, że masz jakąś misję, szczególną zdolność, sympatię i jeśli twoje życie nie będzie tym przepełnione, zamiast życia pozostanie Ci tylko egzystencja. Pojawia się pytanie: Vivre pour soi ou exister pour les autres?

I są ludzie, którzy godzą się właśnie na to, żeby tylko istnieć. Bo ciężko, jest zmienić nagle swoje życie o 180 stopni i zawalczyć o tak niemodne teraz “szczęście”. W tym wszystkim brakuje zdecydowanie emocji, które również nie są w cenie. Bo tak naprawdę pasja to emocje. Dlatego tak niewielu ludzi stać na to by tej pasji się oddać, nawet gdy ją mają, ponieważ wstydzą się prawdziwych emocji. Mamy ich w sobie całą gamę, warto je pokazać. Bo emocje to życie, pasja to jego sens.

I życzę wszystkim, aby robili w życiu to, co naprawdę kochają. Więc przede wszystkim życzę odwagi, bo tylko ludzie odważni są w stanie cokolwiek osiągnąć.

Aby zrozumieć książkę Entre mes mains le bonheur se faufile trzeba wykazać się odrobiną empatii w stosunku do głównej bohaterki i spojrzeć na rzeczywistość z jej perspektywy.  Pewnym jest, że osoby z pasją w tej książce odnajdą siebie.  Osoby, które jej poszukują – inspirację lub mówiąc bardziej przyziemnie – motywację do jakiegokolwiek działania.

Iris zaryzykowała i zdecydowała się na zmianę w swoim życiu. Czy wyszło jej to na dobre ? Tego nie mogę Wam powiedzieć, ale tak naprawdę to nie jest ważne. Ona po prostu spróbowała. Bo naprawdę warto… risquer de tout perdre pour peut être tout trover

———————————————–

Zostało jeszcze 8 dni aby przesłać swoje konkursowe zgłoszenie i wygrać super nagrody !

Aby poznać szczegóły kliknij  TUTAJ

Advertisements

Lekcje przez Skype

lekcje skype

Jesteś pasjonatem języków obcych i chciałbyś rozpocząć naukę francuskiego ?

Interesuje Cię słownictwogramatyka i wszystko co francuskie ?

A może po prostu chcesz dobrze nauczyć się języka którym posługuje się ponad 300 milionów osób na całym świecie ?

Jeżeli chociaż na jedno z pytań odpowiedziałeś : OUI, właśnie trafiłeś/aś na osobę, która Ci w tym pomoże !

Jeżeli jesteś Czytelnikiem mojego bloga i śledzisz go na bieżąco wiesz dobrze, że nie jestem nauczycielką z wykształcenia (jeszcze!), ale już i aż studentką Filologii francuskiej 🙂 Mimo tego uczę właściwie na co dzień. Mój blog to moja wiedza. To tutaj tłumaczę gramatykę i wyjaśniam różne kwestie z językiem francuskim związane.

Moi Czytelnicy dokładnie wiedzą czego mogą się spodziewać po lekcjach ze mną i na co mnie stać !

Francuskiego zaczynałam uczyć się w szkole językowej, potem naukę kontynuowałam samodzielnie z doraźną pomocą nauczyciela.

2013 roku ukończyłam kurs języka francuskiego na poziomie B2 w szkole Alliance Française  w Strasbourgu.

.

Co oferuję ? 

a. Lekcje języka francuskiego dla osób  znajdujących się na różnych poziomach zaawansowania. (Zakres poziomów: A1 – B1)

b. Indywidualny tok nauczania – nauka dostosowana do Twoich wymagań i potrzeb (np. praca z podręcznikiem lub korzystanie tylko z innych materiałów pomocniczych).

c. Przygotowanie do Matury pisemnej oraz ustnej z języka francuskiego na poziomie:

  • podstawowym
  • rozszerzonym

Uwaga ! Jeszcze nie dokonuję cudów, więc maturzyści myślący o dobrym wyniku z matury powinni zgłosić się do mnie przynajmniej kilka miesięcy wcześniej:)

d. Dla zainteresowanych – przysłowiapowiedzonkaciekawostkielementy kultury Francji i krajów francuskojęzycznych. 

Wszystko to w przyjaznej i luźnej atmosferze !

Nie czekaj i już dziś umów się ze mną na rozmowę aby poznać szczegóły i uzyskać odpowiedzi na nurtujące Cię pytania.

À bientôt !